Blog > Komentarze do wpisu
A. Christie "Noc w bibliotece"

Autorki klasycznych powieści kryminalnych nie trzeba nikomu przedstawiać (chyba że młodszemu pokoleniu, które mało czyta, niestety). Klasyka to klasyka, co tu dużo mówić. Tak więc, będzie bardzo krótko. W bibliotece pewnej rezydencji znajdują ciało młodej dziewczyny, której nikt z mieszkańców nie zna. Rozpoczyna się śledztwo, z pomocą wkracza panna Marple, detektyw-amator, ktorą spotkamy w wielu powieściach Christie, a uważny czytelnik ma szansę na samodzielne rozwiązanie zagadki (a przynajmniej na wskazanie mordercy). Czyta się błyskawicznie i tu trzeba uważać, by nam jakiś ważny szczegół nie umknął. Bardzo przyjemnie spędzony czas - aż nabrałam ochoty na więcej.

W kwestii nocy: akcja w sumie toczy się za dnia, nocą zostaje jedynie popełnione morderstwo, o którym na początku nic nie wiemy, oraz również nocą wiele się wyjaśni. Taka klamra: noc-zagadka i noc-rozwiązanie, a w środku wyścig czytelnika z autorem przy dopasowywaniu elementów układanki. Fakt, że w oryginalnym tytule (The Body in the Library) nie ma nocy, moim zdaniem niczego tu nie zmienia - czy zastanawiamy się nad tym, do kogo należy i skąd się wzięło ciało, czy nad tym, co się działo owej nocy, chodzi o to samo.

poniedziałek, 10 stycznia 2011, nika7777

Polecane wpisy