Blog > Komentarze do wpisu

Bajka na dobranoc

"The Old Street Lamp" - Hans Christian Andersen

 Ilustracja Arthur Szyk

Dawno, dawno temu byla sobie stara lampa, ktora przez lata spelniala swe zadanie, ale nadszedl czas odejscia na emeryture. Z rana lampa miala pojawic sie w domu burmistrza na kontrole czy warto przedluzyc jej los, czy przetopic na cos innego.

Lampe naszlo uczucie strachu, co bedzie jesli przetopia ja w fabryce, czy wciaz bedzie pamietac starego stroza, ktory zawsze  ja czyscil i dodawal olej.

Na moscie lampa zauwazyla stojace trzy postacie, a z rozmowy wyniklo, ze kazda z nich chcialaby przejac obowiazki lampy. Jedna z nich to glowa sledzia, ktorej argumentem byla oszczednosc oleju, bo przeciez swieci luskami. Druga to kawalek sprochnialego drewna, ktore rowniez zapewni przeblyski w ciemnosci. Trzecia postac to swietliczek, ktorego szanse od razu zniweczono, bo swieci tylko w okreslonych godzinach.

W tej chwili wiatr nadszedl pedem zza rogu ulicy i zaczal wiac przez rozbite szyby starej ulicznej lampy.

"Muszę zrobic ci prezent na pozegnanie” – powiedzial wiatr. “Wwieje ci powiew co sprawi, ze bedziesz pamietac i patrzec na rzeczy jak prawdziwy czlowiek."

Wkrotce wyszedl za chmur ksiezyc, ale nie dal sie namowic na podarunek dla lampy, ona nic mu przeciez nigdy nie dala, wiec ukryl sie ponownie za chmurami.

Wtedy to jasna gwiazda spadla do lampy tworzac dlugie swiecace pasmo jako najpiekniejszy prezent i wszyscy doszli do wniosku, ze czas wracac do domu.

Rozmarzyla sie stara lampa, ze moze nadejda dni kiedy zamiast olejem bedzie wypelniona woskiem, chociaz nie bardzo wierzyla w lepsza przyszlosc.

Nastepnego ranka lampa zasiadla w fotelu dziadka w domu starego stroza. Stroz zwrocil sie bowiem do burmistrza z prosba o zatrzymanie ulicznej lampy, aby uniknac jej przetopienia. Od tej pory lampa rzucala swe swiatlo stojac w kacie kolo pieca i zadawalala serca starego stroza i jego zony, ktorzy dbali o lampe ponad 20 lat.

Pewnego razu lampa miala sen, ze wstawiono ja do pieca i z zelaza zrobiono swiecznik na woskowe swiece. Swiecznik stal na biurku poety w pieknym pomieszczeniu obwieszonym zdjeciami lasow, lak, bocianow i nieba.

"Jak wspaniale!" - powiedziala lampa po obudzeniu. "Nie bylo tak zle byc przetopiona, trzymalam swieczke woskowa, ale jednak jestem tutaj w starej piwnicy stroza, gdzie wszystko jest czyste i pelne zapasow oleju i tutaj jest mi tak dobrze."

I stara uliczna lampa poczula wielkie zadowolenie, na ktore w pelni zasluzyla.

H. Ch. Andersen napisal 168 basni, a w ta kraine  pierwsza wprowadzila go babka ze strony ojca. Kilka motywow z opowiesci babki zostalo wykorzystanych przez Andersena w jego utworach. Tworczosci dla dzieci poczatkowo nie traktowal powaznie, ale nie lubil, gdy jego basnie uznawano za dziela dla dzieci, bez glebszego sensu. Ironicznie to wlasnie basnie przyniosly mu slawe.

 

środa, 19 stycznia 2011, artdeco1

Polecane wpisy

Komentarze
diffrentblog
2011/01/26 17:44:04
Zapach mojego dzieciństwa:) Pozdrawiam:)
-
2011/01/26 22:08:21
mojego tez, pozdrawiam goraco :)