Zakładki:
Przeczytane
Uczestnicy
Tagi
Kategorie: Wszystkie | Bujaczek | Montgomerry | Plany | nie | poezja
RSS
czwartek, 31 marca 2011
Klaus Hermann - Noc zapada nad Babilonem


Ta książka jest wszystkim tym zaczym nie przepadam: nie dość, że fikcja historyczna, to w dodatku jeszcze starożytna, podana chwilami lekko już archaicznym językiem, przetykanym ciężkimi w czytaniu, czasami z trudem trafiającymi do wyobraźni opisami.

A jednak mi się podobała.

Przeczytałam z przyjemnością, tak jak ogląda się przygodowy film niecierpliwie czekając „co dalej się stanie”.

Przede wszystkim bardzo ciekawy czas kiedy się to dzieje: Babilon, ostatni okres panowania Aleksandra Wielkiego.

W sugestywny sposób opisany jest dwór Aleksandra, panująca na nim atmosfera, intrygi. Im bliżej końca tym więcej o toczonej w tle wielkiej polityki walce o sukcesję. Bohaterem jest Medios, osoba z najbliższego otoczenia Aleksandra, ale nie towarzysząca mu w wyprawach, właściciel zakładów płatnerskich, zaopatrujących Aleksandra w broń.

Chwilami Medios daje się nawet lubić. Nie ciągnie go wojaczka, unika dworskich intryg, wprawdzie w dużej części ze strachu i niechęci do pakowania się w kłopoty, ale stara się nie poddawać nienawiści. Ale tylko chwilami. Jest dzieckiem swojej epoki. jego okrucieństwo wobec niewolników poraża.

Z ciekawostek. W Babilonie zmarłych grzebano pod podłogą domu. Tak by nadal "byli" z rodziną.

niedziela, 20 marca 2011
Pomiędzy zachodem słońca a nocą

Symbol zmierzchu (zmroku)- pora zakończenia dnia, ale jeszcze nie nocy obecny jest nie tylko w literaturze. Również w szeroko pojętej kulturze (malarstwo, kultura biblijna, mitologia) odnajdujemy jego dosyć liczne alegorie.

Ludzie Biblii pojmowali znaczenie zmierzchu nieco szerzej niż współcześnie. Oznaczał on dla nich okres przejściowy w codziennym cyklu zajęć.

Na ciąg dalszy zapraszam na mojego bloga.

piątek, 18 marca 2011
Nocni wędrowcy, Wojciech Jagielski

WAB, 2009

Liczba stron: 330

Nocni wędrowcy pojawiają się w miastach z nastaniem zmroku. Idą w ciszy, wielką grupą, niosą ze sobą tobołki, które po rozłożeniu służyć im będą za posłanie. Ludzie lękliwie schodzą im z drogi, zdają się nie zauważać setek dzieci, które nocują w centrum miasta - na targowiskach, pod markizami sklepów, w wyznaczonych do tego halach. Z nastaniem świtu dzieci znikają w położonych dookoła obozach przesiedleńczych oraz wioskach. Dlaczego dorośli odsyłają swoje pociechy do miasta na noc? Ze strachu.

Recenzja w całości na Agaczyta

piątek, 11 marca 2011
Noc księżycowego pyłu - Sherryl Woods

Nie sądziłam, że kiedykolwiek sięgnę po harlequin. Ale jako, że ostatnio powieści Sherryl Woods stały się modne, (ileż recenzji już czytałam w ostatnich tygodniach) a wśród natłoku "pilniejszych" książek do przeczytania, zapominam o wyzwaniach literacki, to zrobiłam sobie króciutki przerywnik. Króciutki, bowiem książkę pochłonęłam w ramach dobranocki przed zaśnięciem.

Moją recenzję można przeczytać na blogu.

czwartek, 03 marca 2011
Dom dzienny, dom nocny - O. Tokarczuk

Autora często można rozpoznać po specyficznym stylu. W każdym jego dziele jest indywidualny ślad, kierujący czytelnika właśnie w stronę konkretnej osoby. Taką pisarką jest też Olga Tokarczuk. Każda jej książka zawiera ten charakterystyczny nastrój. Przemieszanie tajemniczości, ulotności, zwyczajności i prostoty. Tokarczuk to niedopowiedzenia, aktywne uczestnictwo czytelnika w odbiorze - w opisanych wydarzeniach.

"Dom dzienny, dom nocny" to szereg opowieści połączonych wspólnym elementem - Nową Rudą. Cała akcja skupia się wokół tych właśnie terenów i choć często wydarzenia dzieją się w różnym czasie, to każde z nich jest jakby dopełnieniem innego. Jak na Tokarczuk przystało, jej książka to strony pełne zdarzeń codziennych, wydawałoby się niegodnych uwagi. Autorka sprawia jednak, że te banalne ludzkie dni stają się najważniejsze.

Akcja, choć podzielona na liczne opowiadania, kierowana jest przez główną bohaterkę, mieszkankę śląskiej wioski, niejako obserwatora tamtejszej ludności. Książka ta dostarcza nam bogatą paletę bohaterów, jakże odmiennych, ale zmagających się z licznymi przeciwnościami. Każdy z nich ma bądź miał jakieś marzenia. Pragną oni wielu rzeczy: miłości, spokoju, dobrobytu, sławy.

Tytułowy dom dzienni dom nocny to sfery w jakich żyją ukazane postacie. Dzień to jakby czas, w którym zakłada się maskę, kiedy trzyma się marzenia i pragnienia na uwięzi. Jednak noc wyzwala to, co w dzień pozostawało w ukryciu. Wielką rolę odgrywają tu sny - nieświadomie wywołana iluzja własnych pragnień. To one przenoszą bohaterów w świat niezwykły, ale ciągle noszący znamiona dnia codziennego.

Tokarczuk stwarza wyśmienity klimat. Fantastycznie gra słowem, działa na emocje, snuje refleksje. Każda mała część książki, jest przesłaniem, nauką, analizą. Życie, to codzienne, staje się skarbnicą mądrości. Nie ma tu miejsca na sztuczną sentencjonalność czy nierealność. Każde wydarzenie i każdy człowiek wydaje się być nam znajomy. Wszystko to sprawia, że "Dom dzienny, dom nocny" jawi się jako książka niebanalna. Książka, którą się smakuje, która niesie wiele emocji. Problemem jest tylko czas - dzieła tego nie da się bowiem czytać szybko. Na każdym zdaniu trzeba skupić swoją uwagę, rozważnie wyciągać wnioski. "Dom dzienny, dom nocny" zapewne należy do książek, które zmieniają swoją treść wraz z dojrzałością czytelnika. Myślę, że każdy odbiera ją na swój indywidualny sposób, a wiek i doświadczenie są tutaj bardzo istotne.

 

Zapraszam na nenya89.blogspot.com

Biel nocy, Ann Cleeves

Amber, 2010

Liczba stron: 302

To moje pierwsze spotkanie z powieścią kryminalną autorstwa Ann Cleeves i mogę od razu zdradzić, iż na pewno nie będzie ostatnie. "Biel nocy" przenosi czytelnika na dalekie Szetlandy, oddalone od wybrzeży Szkocji o kilkanaście godzin przeprawy promowej. Tytuł książki ma potwierdzenie w treści, jako że fabuła zaczyna się i kończy w porze letniej, kiedy to nad wyspami przez całą dobę nie zapada noc.

Ciąg dalszy na Agaczyta